Od 9 grudnia 2025 roku na terenie całej Litwy obowiązuje stan nadzwyczajny. Jego wprowadzenie przez tamtejszy rząd jest pokłosiem zintensyfikowanych białoruskich ataków hybrydowych z wykorzystaniem balonów przemytniczych. Zdaniem europosła Mariusza Kamińskiego te akcje nie mają nic wspólnego z przemytem, jak utrzymuje reżim Alaksandra Łukaszenki. Działania Mińska paraliżują lotniska cywilne, ale przede wszystkim stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zdecydowanie potępia je Parlament Europejski, który w swojej rezolucji wzywa Białoruś m.in. do zaprzestania ataków hybrydowych. W ostatnich dniach z takim rodzajem agresji miała do czynienia także Polska.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych 25 grudnia br. poinformowało, że w noc wigilijną obserwowano, jak w polską przestrzeń powietrzną wlatują obiekty z kierunku Białorusi. Najprawdopodobniej były to balony przemytnicze i cały czas obserwowały je systemy radarowe. Dla bezpieczeństwa czasowo wyłączona została więc z użytkowania dla ruchu cywilnego część przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim. Od początku roku Podlaski Oddział Straży Granicznej odnotował 135 zdarzeń związanych z przemytem papierosów przy użyciu balonów meteorologicznych. Szacunkowa wartość zabezpieczonych papierosów wynosi łącznie ponad 3,4 mln zł.
Litewski rząd na początku grudnia poinformował, że w 2025 roku odnotowano wtargnięcia 599 balonów przemytniczych i 197 dronów w przestrzeń powietrzną tego kraju.
– Wykorzystanie białoruskich balonów, które docierają w przestrzeń powietrzną Litwy, jest nowym elementem wojny hybrydowej. Chodzi o destabilizację sytuacji na Litwie, tym samym w naszym regionie, bo te balony mogą być używane również do tego, żeby destabilizować sytuację w innych państwach. Mówimy tu nie o kilku, kilkudziesięciu, ale o setkach balonów w ciągu tygodni, które naruszają przestrzeń powietrzną stosunkowo niedużego państwa, jakim jest Litwa – mówi agencji Newseria Mariusz Kamiński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. – Lotniska w Wilnie i Kownie musiały być wielokrotnie zamykane z uwagi na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu lotniczym, tym samym dla bezpieczeństwa pasażerów.
9 grudnia br. poinformowano, że białoruskie ataki zakłóciły około 350 lotów na Litwie. Od października spowodowały zamknięcie lotnisk łącznie na prawie 60 godzin, a tym samym niedogodności dotknęły około 51 tys. pasażerów.
– To jest bar