– Polskie zboża należą do unijnej czołówki pod względem jakości – ocenia Marek Reich, twórca kanału Doktor od roślin. Wysoka jakość – jak podkreślają eksperci w dziedzinie produkcji rolnej – to efekt rosnącej świadomości rolników. Istotne jest też coraz częstsze wykorzystywanie nowoczesnych technologii cyfrowych oraz nowych technik genomowych, które pozwalają ograniczać zużycie nawozów i środków ochrony roślin. Mają one także znaczenie przy pozyskiwaniu odmian odpornych na zmieniające się warunki klimatyczne.
– Jest wiele mitów dotyczących produkcji roślinnej, ale najbardziej dotyka mnie ten, który mówi o tym, że polscy rolnicy produkują dużo i nie jest to odpowiedniej jakości. Nic bardziej mylnego. Polskiemu rolnikowi zależy na tym, żeby tę jakość utrzymać. Środki do produkcji są dzisiaj drogie i rolnikom nie zależy na tym, żeby je stosować nadmiarowo. Patrząc na raporty o jakości produktów zbożowych w Polsce, widzimy, że mamy najwyższą jakość spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Marek Reich, @doktor_od_roslin, ambasador kampanii „Jakość zaczyna się od ziarna”.
Jak wskazuje raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności dotyczący pozostałości pestycydów w żywności (również w zbożach), w 2023 roku 99 proc. przebadanych w UE próbek było zgodnych z przepisami. 70 proc. nie zawierało żadnych pozostałości po takich środkach, a 28 proc. – jedną lub więcej, ale mieszczących się w granicach przepisowych dopuszczeń.
– W Polsce ta jakość kształtuje się na jeszcze wyższym poziomie. Mamy zboża, które są w większości wolne od pozostałości środków ochrony roślin – podkreśla ekspert. – W Polsce produkcja roślinna zmierza w kierunku optymalizacji kosztów, co przekłada się później na finalną jakość plonów. Rolnikom nie zależy na stosowaniu ponadnormatywnej ilości środków do produkcji, takich jak nawozy mineralne czy środki ochrony roślin, dlatego stosują je z umiarem. Dodatkowo dochodzi do tego rolnictwo cyfrowe – rolnicy przy monitoringu mogą ograniczać nawozy do minimum, żeby ich efektywność wykorzystać w 100 proc.
Z badania przeprowadzonego przez Polskie Stowarzyszenie Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności wynika, że 94 proc. przedstawicieli firm agrotechnologicznych twierdzi, że nowe technologie zmniejszają zużycie nawozów, pestycydów i energii, co obniża koszty i chroni środowisko. 83 proc. wskazało, że pomagają one zwiększyć opłacalność produkcji rolnej. Pełne wykorzystanie tego potencjału nie jest na razie możliwe, ponieważ – jak wskazuje badanie – stan cyfryzacji polskich gospodarstw jest nadal stosunkowo niski. Oceniło go tak 44 proc. respondentów, a 56 proc. – jako średni.