Na rynku Unii Europejskiej rośnie udział urządzeń dużego AGD produkowanych w krajach trzecich. Stanowią one już około 44 proc. wszystkich sprzętów dostępnych na półkach w krajach członkowskich. Przedstawiciele europejskiej branży ostrzegają przed groźbą utraty konkurencyjności i apelują do instytucji UE o stworzenie planu dla przemysłu AGD. Chcą m.in. niższych cen energii, spójnych przepisów czy zachęt do inwestycji w robotyzację.
Jak wynika z „Raportu rynku AGD 2025/2026” przygotowanego przez Związek Pracodawców AGD – APPLiA Polska, 39 proc. unijnej produkcji AGD w Unii Europejskiej pochodzi z Polski. W kategoriach takich jaki zmywarki, pralki czy suszarki krajowe zakłady mają ponad 50-proc. udział. Polska zwiększa swój udział pomimo spadku produkcji krajowej, ale wynika to z malejącej produkcji w całej Unii.
– Polska jest głównym producentem sprzętu AGD w Unii Europejskiej. Bardzo nas to cieszy, ale to nie znaczy, że nie mamy problemów. Udziały polskiej produkcji i sprzedaży na rynek europejski maleją. Wprawdzie nieznacznie, bo bronimy się w dość efektywny sposób, ale są takie czynniki międzynarodowe, które utrudniają nam pracę – mówi agencji Newseria Wojciech Konecki, prezes Związku Pracodawców AGD – APPLiA Polska.
W całej Unii Europejskiej branża AGD zatrudnia 1 mln osób i generuje 44 mld euro przychodu w europejskich łańcuchach dostaw. Tylko w Polsce w 2025 roku pracowało w niej pośrednio lub bezpośrednio 100 tys. osób. Zamknięcie kilku fabryk spowodowało jednak wyraźny spadek liczby zatrudnionych.
– Branża AGD jest dość istotna dla gospodarki. W porównaniu do naszych siostrzanych branż wyprzedza nas tylko branża meblarska. Jesteśmy więksi niż wszystkie inne, może za wyjątkiem produkcji części samochodowych. Mamy 30 fabryk – podkreśla Wojciech Konecki.
W 2025 roku wartość sprzedana produkcji w sektorze AGD wyniosła 25,5 mld zł. To o 5 proc. mniej rok do roku. Dla porównania branża meblowa wygenerowała 49 mld zł, okienna – 23 mld zł, a telewizorów – 17 mld zł.
– Bardzo nas boli to, że tylko w zeszłym roku zostało zamkniętych pięć fabryk w naszej branży. Mówię też o koleżankach i kolegach z innych branż, więc to jest dość niepokojący sygnał. Pewne działania muszą nastąpić natychmiast, bo za parę lat może już nas po prostu nie być. Chociaż jako AGD przeszliśmy różne koleje losu i potrafimy się bronić, a nawet atakować – dodaje ekspert.
Raport APPLiA wskazuje na poważne wyzwanie, jakim jest konkurencja producentów spoza Unii Europejskiej. W 2024 roku produkcja UE zaspokajała 56 proc. całej sprzedaży unijnej dużego AGD, podczas gdy rok wcześniej było to 59 proc. W niektórych kategoriach sprzętów udział produkcji unijnej stanowi już mniej niż połowę. W ujęciu ilościowym największym dostawcą dużego AGD do UE są Chiny (43 proc. w 2025 roku). Import z tego kraju (w sztukach) jest o 90 proc. wyższy niż przed pandemią.
– Na pewno musimy dbać o łańcuchy dostaw i podaż siły roboczej. Musimy apelować o lepszą legislację na poziomie Unii Europejskiej, ale także w polskim parlamencie. Wiadomo, że do produkcji potrzebny jest kapitał, praca, ale też technologie. My jako Polska pod względem robotyzacji i cyfryzacji nie jesteśmy pionierem i potrzebujemy wsparcia. Potrzebujemy go również w kontekście konkurencyjności naszej produkcji w porównaniu do importowanych wyrobów. Chodzi nam o zapewnienie równych szans – zaznacza prezes Związku Pracodawców