2026 rok ważny dla transformacji w energetyce. Sektor OZE czeka wiele zmian legislacyjnych i systemowych

0
76

W tym roku sektor energetyczny czeka wiele zmian systemowych i legislacyjnych, które mogą się okazać kluczowe dla dalszej transformacji. Wśród nich są przyjęcie strategicznego dokumentu dla energetyki i reforma systemu przyłączeniowego. Procedowane mają być także inne elementy pakietu antyblackoutowego, które pomogą zapobiegać takim sytuacjom, jakie miały miejsce w kwietniu 2025 roku na Półwyspie Iberyjskim. Zdaniem ekspertów Konfederacji Lewiatan potrzebne są jeszcze nowe regulacje, które pozwolą na rozwój segmentu magazynów energii.

Rok 2026 to bardzo istotny rok w rozwoju odnawialnych źródeł energii. Widzimy, po pierwsze, dynamizację tego segmentu, ale zostały też wyznaczone dalsze kierunki rozwoju OZE w dokumencie strategicznym przygotowanym przez Ministerstwo Energii, czyli w Krajowym Planie w dziedzinie Energii i Klimatu – mówi agencji Newseria Paulina Grądzik, zastępczyni dyrektora Departamentu Energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan.

Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku z perspektywą do roku 2040 to kluczowy dokument dla transformacji polskiej energetyki, który ma zostać zatwierdzony przez Radę Ministrów na początku 2026 roku. Jego nowa wersja podlegała wielomiesięcznym pracom i była w centrum zainteresowania całej branży energetycznej. Od tej strategii i przedstawionych w niej zapowiedzi zmian legislacyjnych czy systemowych będą bowiem zależeć dalsze inwestycje sektora.

Propozycja KPEiK zakłada dwa scenariusze: zrównoważonej transformacji (WEM) i przyspieszonej transformacji (WAM). Zgodnie z prognozami w 2030 roku udział OZE w produkcji energii elektrycznej osiągnie 51,6 proc. w WEM i 53,2 proc. w WAM. Dekadę później ma to być odpowiednio 65,6 proc. oraz 68,9 proc. Dla porównania, jak wynika z raportu Forum Energii „Transformacja energetyczna w Polsce. Edycja 2025”, w 2024 roku wynosił on blisko 30 proc.

– Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości będziemy mogli postawić na rozwój energetyki wiatrowej na lądzie. Jest to niezwykle istotne, ponieważ, po pierwsze, są to moce przewidywalne, a po drugie, stosunkowo duże i mogą nam zapewnić znaczące wsparcie dla naszego systemu. Natomiast w dłuższej perspektywie będziemy również stawiali na offshore, czyli morskie farmy wiatrowe – podkreśla Paulina Grądzik.

  System kaucyjny na razie w fazie przejściowej. Trwa podpisywanie umów między jego operatorami a sklepami

Zgodnie ze scenariuszem WAM w perspektywie 2030 roku i 2040 roku do przyrostu mocy wytwórczych OZE w największym stopniu będą się przyczyniać elektrownie słoneczne (o mocy zainstalowanej ok. 32,4 GW w 2030 roku i 43 GW w 2040 roku), elektrownie wiatrowe na lądzie (o mocy zainstalowanej odpowiednio ok. 16,5 GW w 2030 roku i 28,8 GW w 2040 roku) i farmy wiatrowe na morzu (ok. 5,9 GW w 2030 roku i 16 GW w 2040 roku).

Dziś jednymi z głównych barier rozwoju sektora OZE są ograniczone możliwości przyłączeniowe i niski poziom elastyczności sieci. Ekspertka podkreśla, że konieczne są zmiany, które uwolnią blokowane moce przyłączeniowe i pozwolą na większą optymalizację wykorzystania dostępnej infrastruktury. Dlatego też branża OZE wiąże duże nadzieje z planowaną reformą systemu przyłączeniowego.

– Obecnie na etapie sejmowym procedowana jest ustawa, która reformuje cały system przyłączeń w Polsce. Jest to bardzo duża reforma, największa od lat i myślę, że to będzie kluczowy moment, kiedy te przepisy wejdą w życie – zapowiada zastępczyni dyrektora Departamentu Energii i GOZ w Konfederacji Lewiatan.